Long break

Hej! Przez ostatnich parę dni dużo się u mnie zmieniło. W zeszłą sobotę byłam na półmetku i tańcząc belgijkę skręciłam sobie staw skokowy. Pierwszy raz w życiu zrobiłam coś sobie w kończynę. Teraz wylądowałam z gipsem na 3 tygodnie. Nie jest za ciekawie, ale jakoś dam radę. Jak zawsze z resztą. Zastanawiało mnie jak to jest chodzić o kulach, ale teraz wiem, że to nic przyjemnego i nikomu tego nie polecam. Najgorsze w moim przypadku jest chyba to, że mam wiele ubraniowych ograniczeń. Nie mogę nosić swoich ukochanych rurek. Teraz najczęściej można mnie spotkać niepomalowaną, w dresach i z plecakiem na plecach. Czyli całe przeciwieństwo mnie. Tęsknię już za bokami na obcasie i czarnymi dopasowanymi spodniami, które pasują do wszystkiego. Na szczęście czas szybko leci i mam nadzieję, że już niedługo pozbędę się tego gipsu.

Zdjęcia były już robione jakiś czas temu, jeszcze jak było ciepło. Oczywiście klasyczna stylizacja w moich ulubionych kolorach. Dziękuję Madzi K. za zdjęcia <3 <3 <3

DSC02321 DSC02397 DSC02364 DSC02099 DSC02369 DSC02372 DSC02384 DSC02076 DSC02034

buty- adidas superstar// spódnica- New Yorker// bluza- Zara// choker- Claire’s// okulary przeciwsłoneczne- Mohito

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *