My hair

Hejj ;* Dzisiejszy post będzie dotyczył moich włosów. Moim odcieniem od zawsze był ciemny blond. Nigdy nic nie robiłam z włosami, bo nie chciałam ich zniszczyć. Do fryzjera chodzę ok. co 4 miesiące i podcinam końcówki na prosto…. Aż przyszedł ten dzień, kiedy uznałam, że chcę zmiany. Po 17 latach dbania i zapuszczania włosów postanowiłam, że chce sobie zrobić ombre. Długo się nad tym zastanawiałam, ale w końcu się stało. Czy żałuję??? NIE! Bardzo mi się podoba, bo mam dobrze zrobione włosy, co jest wielkim plusem, a poza tym, to moja buzia trochę pojaśniała od jaśniejszego odcienia włosów. Jednak po rozjaśnianiu są też minusy 🙁 Włosy mi się trochę zniszczyły, dlatego obcięłam ok. 10 cm, bo nie lubię rozdwojonych, suchych końcówek, ciężej się rozczesują, bardzie się plączą. Ale jednak, gdybym miała podjąć decyzje rozjaśnienia włosów jeszcze raz, to nie wahałabym się. Jak chcecie jakiejś zmiany w życiu to ją zróbcie. Nie zastanawiajcie się codziennie, tylko po prostu to zróbcie. Życie jest za krótkie, aby się wahać!!! 
PRZED
PO 

JAK WAM SIĘ PODOBA ZMIANA ? 
 INSTAGRAM     KLIK
          SNAPCHAT  Majkelaaaa

16 myśli na temat “My hair

  1. Zmiana jak najbardziej na plus! Na prawdę pasuje Ci ombre, wyglądasz ślicznie i widać, że zrobione jest profesjonalnie.
    Ja miałam już wiele kolorów włosów, zaczynając od bordowych, idąc przez zwykłe, blond ombre, a kończąc na co chwile zmieniających się kolorach końcówek (fiolet, błękit, zieleń, róż). Ja również nie żałuję zrobienia ombre, chociaż rzeczywiście włosy mocno zniszczyły mi się po rozjaśnianiu.
    Osobiście zamiast ścinać dużej ilości, po prostu nakładam wiele odżywek i staram się je regenerować na przeróżne sposoby 🙂

    http://www.psychomeryy.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *