Czapka-uszatka :)

Całe ferie w chorobie – kto by tak nie chciał spędzić dwóch tygodni wolnego? 
No nikt…
Witajcie moi drodzy! Chciałabym Was poinformować, iż żyję! 🙂 Naprawdę nie wiecie, jak jestem na siebie wkurzona, a raczej na to beznadziejne choróbsko, które dopadło mnie już w pierwszy dzień ferii – i trzyma do dziś. Na szczęście mogę już mówić, więc jutro z uśmiechem powędruję do szkoły! Jednakże szczerze zazdroszczę wszystkim tym, którzy ferie dopiero mieć będą. Błagam Was – wykorzystajcie je w 100%, bo ja dla przykładu nie zrobiłam kompletnie nic. Jedyne co, to może rozwiązanie paru testów próbnych na egzamin i małe powtórki z fizyki, ale moje plany były o wiele ambitniejsze! Przede wszystkim – chciałam zacząć znów ćwiczyć z Mel B lub Blogilates, na bieżąco pisać posty oraz kręcić filmiki i najważniejsze! Na spokojnie przygotować się do tego wszystkiego, co spotka mnie po feriach (czyt: masa sprawdzianów ;)). A kiedy przygotowuję się do tego wszystkiego? Dzisiaj! Życzę sobie samej POWODZENIA
Najlepsze jest to, że chociaż pisząc to wydaje się, iż jestem w totalnej rozsypce i po prostu spotkało mnie wszystko co najgorsze, ja tak naprawdę kompletnie się tym nie przejmuję 🙂 Za oknem powitała nas prześliczna lutowa pogoda (w ogóle kiedy ten miesiąc przeleciał?!), słoneczko bardzo mocno świeci, a rękawiczki ze zdjęć nie były mi kompletnie potrzebne. Kto wie… Może śnieg spadnie w maju?
kurtka – KLIK | komin – New Look | jegginsy – C&A | czapka – KLIK | rękawiczki – Reserved | torebka – Diverse | bluzka – KLIK | buty – Aldo

+ZAPRASZAM WAS NA KONKURS Z WIELOMA NAGRODAMI, KTÓREGO JESTEM WSPÓŁORGANIZATORKĄ!

47 myśli na temat “Czapka-uszatka :)

  1. Ja chora nie byłam ale pierwszy tydzień spędziłam u babci gdzie uczyć się nie można po za tym babcia zarezerwowała cały możliwy czas, że stopę nadwyrężyłam… Następny tydzień miałam spędzić przy książkach ale trzy dni dzięki dobroci mamy leniuchowałam i teraz też muszę zrobić niektóre rzeczy… I przy okazji trzymam za Ciebie kciuki!
    Musiałam na razie "zawiesić" bloga z powodu jego "remontu" ale nadal są stare posty: annestyle15.blogspot.com

  2. Jak zawsze świetny post 🙂 Co do ćwiczeń, nic straconego – możesz zacząć od teraz 😀 Cassie z Blogilates właśnie wstawiła na bloga kalendarz z ćwiczeniami na luty, jak chcesz coś łatwiejszego ma też plan dla początkujących. Wracaj do zdrowia! 😀

  3. Współczuje choroby. Mi też dzisiaj ferie się kończą i właśnie skończyłam pisać wypracowanie na polski. Jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę, ale cóż 🙂 Śliczne zdjęcia, u mnie też było słonecznie, przez co cały piękny śnieg stopniał. Powodzenia w pierwszym tygodniu szkoły! 🙂

    http://tamizaa.blogspot.com/

  4. Ja może nie byłam chora przez całe ferie, ale prawie. Już lekko się rozchorowałam we wtorek, a w czwartek to już w ogóle zapalenie tchawicy i gardła, do teraz piszczę jak kaszlę :/ Powodzenia z tymi sprawdzianami, ja muszę się tylko nauczyć na konkurs z geografii, bo wcześniej kompletnie mi się nie chciało, a ze sprawdzianami i kartkówkami to jakoś sobie poradzę.
    Pozdrawiam c:

  5. A ja mam ambicje tak po lajtowemu – zmarnować ferie. Chociaż lubię myśleć zasadą, że czas przekazany na zadawanie sobie przyjemności nie jest czasem zmarnowanym. I tak oto będę tłuc qaf-a (po raz który to? nie ważne), opierniczać się na kanapie brzuchem do góry i szwendać się z kąta w kąt po internecie. I bloga popiszę. Bo założyłam ostatnio. A tak się pochwalę. Jak kto chce to może wpaść.

    Pozdr. Ta co cię o parówki zhejtowała 😉

  6. Ja moich ferii też jakoś świetnie nie wykorzystałam, kilka planów zrealizowałam, ale nie wiele. 🙂
    U mnie tej lutowej pogody niestety nie widać, niespodziewanie odwiedził mnie śnieg.

  7. Twój blog- świetny. Masz bardzo ciekawe pomysły i dlatego kocham kanał i tego bloga. Ja też założyłam bloga, ale nie wiem co z tego wyjdzie xD jak będziesz miała czas to zajrzyj :))

    tina-kelly.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *