Która część “Igrzysk Śmierci” jest najlepsza?

Odkąd w marcu obejrzałam Igrzyska śmierci w telewizji, poprzysięgłam sobie przeczytać książkę. Nie skończyło się na jednej – w krótkim czasie przeczytałam II oraz III część i zdążyłam zakupić DVD z W pierścieniu ognia. Długo wahałam się, czy napisać taką recenzję, bo w końcu to taka “kultowa” książka i kto je nie czytał? A no właśnie! Ja nie czytałam, bo stwierdziłam, że skoro to taka “kultowa” lektura, to zapewne nie będzie mnie interesować. Zazwyczaj tak jest, że sięgam po coś mniej popularnego. 
W końcu się jednak skusiłam. Pożyczyłam pierwszą część i zaczęłam czytać! Nieco zraziłam się po filmie (chociaż uważam go za świetny!), bo co to za czytanie, gdy już wiemy co będzie. Niemniej jednak okazało się, iż książka jest inna w znacznym stopniu – bardziej rozwinięta i lepiej poznajemy bohaterów. Druga część… Oczywiście znów po obejrzeniu! Czytałam, wiedząc co jest za rogiem… Tak myślałam… W pierścieniu ognia najprawdopodobniej zgładziłoby mnie za jednym zamachem 😉 Mega dużo opisów, ale co zadziwiające – ciekawych! W dodatku uważam, że w filmie pominięto sporo całkiem fajnych scen, nad czym ubolewam. Druga część urzekła mnie monologami i narracją pierwszoosobową. Osobiście uwielbiam dialogi, ale tutaj nie były one naprawdę potrzebne. Do Kosogłosa podeszłam z pewnym dystansem, ponieważ obiło mi się o uszy, że jest to najnudniejsza część. Zaczęłam czytać i fakt… Pierwsza część jest dosyć spokojna, bez bardziej wciągających scen. Mniej więcej akcja rozkręca się po pierwszym spotkaniu Peety i Katniss (kto jest za tym, żeby tutaj był koniec pierwszej części filmu? :)). Wszystko dzieje się tak szybko! Jest to jednak pięknie opisane, z najmniejszym szczegółem, aby każdy z nas wyobraził sobie dany krajobraz we własnym pokoju. W dodatku chyba tutaj, urzekają mnie najbardziej dylematy moralne głównej bohaterki. Nic jednak nie przebije zakończenia! Co prawda w mniejszym czy większym stopniu spodziewałam się “czegoś takiego”, ale zaskoczył mnie ciąg wydarzeń spowodowany sytuacją w Kapitolu. To wszystko, w pewnym sensie, wydaje się tak prawdziwe! Tymczasem doszłam do epilogu, który był dla mnie taką niespodzianką, że aż na twarzy pojawił mi się uśmiech! W życiu bym nie powiedziała, że to wszystko tak się odmieni! 
Nie wiem jak Wy, ale wg. mnie, druga część Kosogłosa jest THE BEST i to na jej sfilmowanie czekam najbardziej! Jak przeżyje najbliższe półtora roku do premiery?! Też się zastanawiam. Mam jednak nadzieję, że znajdę coś równie interesującego, a zaczynam od jutra – premiera Gwiazd naszych wina, których historia zaczyna się podobnie jak ta moja z Igrzyskami
 Czytaliście Igrzyska Śmierci? Którą część uważacie za najlepszą?

36 myśli na temat “Która część “Igrzysk Śmierci” jest najlepsza?

  1. Kochane JAK MOŻNA NIE PRZECZYTAĆ "IGRZYSK ŚMIERCI"?! Wszystkie trzy tomy połknęłam w mniej niż dwa tygodnie mimo wszystkich prac domowych i sprawdzianów! To jedne z najbardziej wciągających i przejmujących lektur jakie do tej pory przeczytałam. Masz rację Alex – wszystko jest takie … prawdziwe.
    I uważam, że filmy są o wiele, wiele gorsze niż książki.
    Sama nie czytam książek tego typu, ale mimo to należą do moich ulubionych!
    "W pierścieniu ognia" wymiata, "Kosogłos" najnudniejszy :/
    POLECAM WSZYSTKIM!!!

  2. Czytałam po 3 razy każdą część 🙂
    Moim zdaniem najlepsza część to: "W pierścieniu ognia", bo w "Kosogłosie" jak dla mnie zbyt dużo postaci, które uwielbiałam umiera, no i to zakończenie… Ja tam wola Gale'a ! 🙂

  3. Oglądałam filmy i niedawno wzięłam się za czytanie pierwszej części. O reszcie nie mogę się wypowiedzieć, bo po prostu ich jeszcze nie znam. Z przykrością musiałam przyznać, że 'Igrzyska Śmierci' są dużo lepszą książką od np. 'Harry'ego Pottera'. Powieść straszliwie wciąga. <3
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Z niecierpliwością czekam na Kosogłosa, a książek jeszcze nie miałam okazji przeczytać. W najbliższym czasie muszę to zrobić! Ach, jeszcze na moje nieszczęście, nie mogłam dzisiaj iść na premierę Gwiazd naszych wina, a szkoda 🙁 Wiem na 100% jedno – czas zbierać pieniądze na wciągające lekturki!

    itslonelythings.blogspot.com

  5. Hej,
    Uważam, że wszystkie części IŚ są równie wspaniałe.. wszystkie!
    Odrzucałam tą sagę, lecz pod wpływem filmu WPO- dostałam je na Gwiazdkę (zeszłą) i kilka dni później miałam je przeczytane i ubóstwiam je.. nauczyły mnie dążenia do celu, determinacji i mieć zawsze własne zdanie jak Katniss.
    Jest w tych książkach opisane są ludzkie wady: egoizm, dążenie do władzy.. ta książka jest G-E-N-I-A-L-N-A. <3

  6. Ja nie czytałam tej trylogii i, mimo że naczytałam się wielu pozytywnych opinii o tych książkach, to jednak nie przekonują mnie do siebie. 🙂 Kto wie, może kiedyś, w przyszłości, sięgnę po tę lekturę. 😉

    duchaa99.blogspot.com

  7. Niedawno czytałam 🙂 Najbardziej podobała mi się druga część. A co do Gwiazd naszych wina to mam zamiar przeczytać, a dopiero później obejrzeć, ale zobaczymy czy nic nie pokrzyżuje moich planów.

  8. Mi najbardziej podobała się pierwsza część. Może dlatego ta ostatnia nie wydała mi się najlepsza ze względu na nawiązanie do wojny? Ciężko powiedzieć…

    Pozdrawiam!

  9. Według Mnie najlepsze jest W PIERŚCIENIU OGNIA. Najciekawsza ta część jest , bo inne np. pierwsza zanudzają …W trzeciej się coś ciekawego dzieje , ale najnajlepsza jest druga 🙂

  10. Pierwsza i druga czesc widzialam w kinie, obie super 😉 Kosogłosa przeczytałam i czekam na ekranizacje.aktualnie czytam pierwsza czesc w jezyku angielskim, jest to trudniejsze, ale jak pozyteczne w ksztalceniu i nauce angielskiego…film jak i ksiazki jak najbardziej godne polecenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *