365 dni w uśmiechu

Jak podoba Wam się nowy wygląd bloga? Dziękujemy wszyscy razem Krysi
Obstawiam, że zauważyliście, iż jestem osobą zazwyczaj uśmiechniętą. W dodatku do większości rzeczy podchodzę pozytywnie i często śmieję się z byle czego. Powiem Wam, że taki przepis na życie sprawdza się u mnie już od wielu miesięcy… lat! 🙂 Pomyślicie, że jestem jakaś opętana i nigdy się nie smucę. Czasem się smucę, ale rzadko, bardzo rzadko. Zawsze znajdzie się jakaś pozytywna rzecz:
– ponury poranek, nie będzie tak zawsze, w końcu nadejdzie słonko i upragnione 30 stopni!
– jedynka w szkole, no cóż! Nikt nie jest idealny i każdemu się zdarza. Ty umiesz rozbiór zdania – dostaniesz pięć! Ktoś inny umie twierdzenie Pitagorasa – dostanie sześć! Tyle, że on nie umie j.polskiego, a Ty matmy, zdarza się 😉
– “jesteś brzydka”, “po co piszesz tego bloga”, ” wyglądasz jak mop na ścianie” haha! Uwierzcie mi, nawet z niby prostej i miłej rzeczy da się zrobić rzekę hejtów! Na początku większość osób jest załamana i chce usunąć bloga/kanał itp., ale po co się tym przejmować?! Skąd wiesz czy ta osoba nie wygląda gorzej… <tu wyobraź sobie najobrzydliwszą rzecz na świecie>. Poza tym w naszym kraju jest demokracja: jeżeli ta jedna osoba uważa Cię za grzech świata, natomiast 8 tys. innych osób za najwspanialszą vlogerkę, to cóż… PRAWA DEMOKRACJI!
– rzucił Cię chłopak? Nie bez powodów! Widocznie wie, że ten właściwy już na Ciebie czeka ♥
– zgubiłaś klucze do domu, iPhona, puder od Channel, czyli po prostu torebkę 🙂 Po co klucze do domu? Zawsze znajdzie się osoba, która będzie na Ciebie czekać. Po co iPhone? Uwierz, mam LG Swift L5 ze zwykłym Androidem i żyję 😉 Po co puder od Channel? Coco i tak już nie żyje, wątpię by przyszła sprawdzić czy masz puder od niej czy z Essence.
Wiem, że wielu z Was tak pozytywne podejście do sprawy wydaje się bardzo, hmn… proste? Za proste? Jednakże prostota czasem jest lepsza, tylko czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy 🙂  Jeśli macie zły humor, a mojemu postu brakuje jeszcze tego “czegoś”, to posłuchajcie tych piosenek!

Jeśli ktoś Cię wyśmieje za światełka na szyi…
Ty opracowujesz nową technikę śmierci haha! 😉

26 myśli na temat “365 dni w uśmiechu

  1. Ola ale nie zawsze można być uśmiechniętym.. Niektórzy mają prawdziwe problemy a nie zgubienie jakiegoś tam pudru..
    Nie zawsze da się wyjść do ludzi z uśmiechem gdy wszystko dosłownie wszystko rozpierdala cię od środka…. pewnych rzeczy po prostu nie da się zamienić w żart.. Ciesz się beztroskim życiem bo nie każdy takie ma 😉

  2. Jesteś najbardziej optymistyczną osobą jaką w życiu widziałam! Boże, uwielbiam Cię 🙂 Dzięki tobie wszystko staje się… proste! 🙂
    +obserwuję oczywiście i czuję że będę tu częściej wpadać!

    pastelowe-lovee.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *