Moja idealna szkoła

Cześć! Przepraszam Was bardzo za tą nieobecność, ale po 1. nie miałam aparatu, po 2. rozchorowałam się – mój mózg pracuje na zwolnionych obrotach. Przygotowałam dzisiaj dla Was post taki tematyczny, a mianowicie: Moja idealna szkoła!

Uczymy się tego czego chcemy się uczyć! 
Strasznie zazdroszczę osobom, które uczą się np. w Ameryce, bo tam w większości wybierasz sobie jakie przedmioty Cię interesują i czego chcesz się uczyć w tym roku. Jest to dobre rozwiązanie, jeśli ktoś już wie w jakiej dziedzinie jest dobry i nie chciałby się męczyć np. z historią, natomiast te godziny przełożyć na np. matematykę.

Prawdziwa stołówka z prawdziwym jedzeniem!
Tutaj włącza się moje uwielbienie do filmów, a w szczególności te amerykańskie “high school” i stołówka na pół szkoły. Kto by tak nie chciał?! Ja osobiście kocham jeść i wielka stołówka, na której jest milion rzeczy do wyboru sprawiłaby, że szkoła stałaby się chyba moim pierwszym domem 😉

“Dzieci, wyciągamy karteczki”
Myślę, że nie tylko ja od paru dobrych lat zastanawiam się, czemu nauczyciele robią nam niezapowiedziane kartkówki. Chyba lepiej byłoby powiedzieć nam, że pani zrobi nam sprawdzian i my się wtedy nauczymy, niż wiedzieć, że prawie nikt nie powtórzył ostatniej lekcji i będą same jedynki. Niby nauczyciele troszczą się o to, byśmy w przyszłości mieli dobre wykształcenie, ale niezapowiedziana kartkówka raz w tygodniu musi być.

Mniej zadań domowych, jeśli w ogóle…
Przeczytałam raz na jakiejś stronie, że tak naprawdę zadawanie nam zadań domowych nie podwyższa inteligencji i wiedzy na dany temat. My tylko stresujemy się, że zadanie będzie źle i dostaniemy jedynkę, bo nie wiemy jak je zrobić.

Gotowanie, lekcje przedsiębiorczości, czyli po co nam wzór na ciepło właściwe?
Rozumiem, że ktoś chce wiązać swoją przyszłość z fizyką i chce wiedzieć co to jest ciepło właściwe i jak je obliczać, ale wiedząc, że poznamy jeszcze dodatkowe cztery wzory jak obliczyć takie ciepło sądzę, że kupując lekarstwo w aptece raczej nam się to nie przyda. Powinniśmy uczyć się gotowania, przedsiębiorczości i takich rzeczy, które pomogą nam coś w życiu osiągnąć – i nie mam tu na myśli laureata Nagrody Nobla za działalność fizyczno-chemiczną, tylko kupienie odpowiedniego leku, jeśli nasz przyjaciel jest chory.

Skoro uczymy się języka powinniśmy go używać.
Bardzo lubię języki obce i chciałabym nauczyć się mówić płynnie w co najmniej trzech językach (polski, angielski i coś jeszcze…). Denerwuje mnie jednak to, że na lekcji robimy tylko jakieś czasy, słówka, a nie uczymy się mówić po angielsku. Wydaje nam się, że umiemy spytać się kogoś o czas, o to czy smakuje mu ta zupa, a gdy przychodzi czas, aby użyć tego w praktyce zaczyna się myślenie: osoba, czasownik, końcówka… I wymyślenie jednego zdania zajmuje nam minutę. Według mnie, powinniśmy na lekcji języka obcego mówić tylko i wyłącznie w tym języku, nawet jeśli czegoś nie rozumiemy.

obrazki: weheartit.com

Przez weekend będę nudzić się w domu i mieć nadzieję, że wyzdrowieję do poniedziałku, bo nie mam zamiaru iść zakatarzona na lekcje. W mojej (nie)idealnej szkole na razie idzie mi nieźle, większość rzeczy rozumiem i nadganiam ze szkołą muzyczną oraz dodatkowym angielskim. No… Tylko, że dojdzie mi jeszcze projekt matematyczno-przyrodniczy. Mam nadzieję, że znajdę czas na bloga i youtube! 🙂

22 myśli na temat “Moja idealna szkoła

  1. Masz 100% racje z tymi przedmiotami. Moja koleżanka mieszka i chodzi do szkoły w Anglii. Wybrała sobie te przedmioty które ją interesują. Jeśli ktoś woli np. angielski do fizyki to własnie jego powinien więcej się uczyć. Tylko matematyka i polski powinny być obowiązkowe i nie do zmian.

  2. W większości się zgadzam. Ja mam w szkole przedsiębiorczość, bo jestem w 1 liceum i to jest tylko przez rok ( na szczęście :D). Ten przedmiot to jest jakaś katorga. Wszystko wykuwasz na pamięć, bo przedsiębiorczość to komunikacja, pełno cech flegmatyków itp. i wiele innych dupereli, które tak na prawdę to w życiu nam do niego potrzebne. Ten przedmiot to najchętniej rzuciłabym w diabły, a uczę się go dopiero od miesiąca 🙂

    1. Oj, no to nie sądziłam, że ta przedsiębiorczość jest taka zła, bo ja osobiście teraz będę miała dwuletni projekt matematyczno-przyrodniczy, na którym dwie godziny tygodniowo poświęcamy właśnie przedsiębiorczości. Jednakże nie wydaje mi się, że będziemy wykuwać na dodatkowych zajęciach tyle rzeczy 😉

  3. Hei ♥
    W wielu kwestiach się z tobą nie zgadzam.
    Jeśli chodzi o to, że uczymy się tego czego chcemy, jest to fajne rozwiązanie, aczkolwiek uważam, że powinniśmy mieć podstawową wiedzę w większości dziedzin, między innymi w liceach są tzw. klasy profilowane. Lubisz przedmioty humanistyczne – idziesz na humana, chcesz studiować medycynę, wybierasz bio-chem. Jeśli chodzi o szkołę amerykańską, ludzie wykształcenie mają tam zerowe. Nauka zaczyna tam się dopiero na studiach. Jeżeli wyjechałabyś teraz do Ameryki wzięli by Cię pewnie za geniusza, wrzucili do odpowiednika naszego liceum i byłabyś na wszystkim w grupie zaawansowanej! 😛

    Co do niezapowiedzianych kartkówek, nie lubię ich, ale wiem, że mają mnie zmusić do systematycznej nauki, na którą w 2 klasie się zdecydowałam, gdyż nie ukrywam, że mam dzięki takiej nauce więcej czasu. 😀

    Natomiast w reszcie całkowicie się z Tobą zgadzam. Poziom angielskiego w szkole jest makabryczny! Szkoła moim zdaniem powinna nas w gimnazjum przygotować do FCE, a nie uczyć w 2 kl. części ciała 🙁

    Generalnie, post jest ciekawy, dopracowany i poprawny. Uwielbiam Twoje wpisy i zawsze czekam z niecierpliwością na następny post! 🙂 Kiedyś również prowadziłam bloga, który był kompletnym niewypałem, jednak Ty jesteś do tego stworzona! Życzę Ci miłej nauki i sukcesów w prowadzeniu bloga! 🙂

    Pozdrawiam, Gosia :*

  4. Popieram Ciebie we wszystkim co tu napisałaś! Też uważam, że powinniśmy się uczyć tego, z czym ewentualnie będziemy wiązać swoją przyszłość, a nie wszystko na raz. Kolejną ważną rzeczą, którą opisałaś jest używanie języka… Po co mi wiedzieć jak powiedzieć po angielsku "ludy amazońskie", a w zamian za to nie umiem jednego składnego zdania złożyć… I też chcę taką ładna stołówkę z wyborem jedzenia, a nie tylko ROSÓŁ, MIELONE, ROSÓŁ, MIELONE i tak w kółko 🙁

    ZAPRASZAM
    BĘDZIE MI MIŁO JAK KLIKNIESZ W BANNER SHEINSIDE.COM 🙂

    zmnikalatwiej.blogspot.com

  5. Ogólnie system szkolnictwa polskiego jest żenujący. Mam w swojej szkole (btw. nazywamy ją Auschwitz – bo tak wygląda :O ale za to jest w mieście z najlepszymi lodami (tj. ŻARNECKIMI)) pp czyli podstawy przedsiębiorczości (jestem w 1 klasie LO) i uwierz mi te lekcje to porażka. Strasznie nieudolnie jest to prowadzone i ogólnie można się mega wynudzić. Oczywiście to zależy od nauczyciela, ale tak sobie myślę, że do takich przedmiotów też trzeba podejść z głową. A niestety Polscy nauczyciele (w większości) nie mają pasji i to widać, nie chcą uczyć i zrażają nas uczniów.. W zeszłym roku chodziłam do szkoły językowej i to była szkoła idealna! Klasa 5 osobowa i praktycznie wszystko wiesz z lekcji, wystarczyło przeczytać lekcje i już się ogarniało słówka/ czasy i to wszystko. A nie, że przychodzisz po 8 h do domu i jeszcze się ucz!!! I jak się prawidłowo rozwijać kiedy nie mamy czasu na sport, bo ciągle tylko NAUKA, NAUKA!

    http://www.youtube.com/watch?v=kXpdrR_TTFc czuję się mniej więcej tak 😀 Miłej edukacji! 🙂

  6. Przeglądam tego bloga i youtube od kilku dni, nie pamiętam jak na niego trafiłam chyba znalazłam Cię najpierw na insta…. no nieważne, w każdym razie chcę tylko powiedzieć Ci ALex że trzymam za Ciebie mocno kciuki żebyś nigdy nie straciła serca do tego co robisz! Bo radzisz sobie świetnie i jesteś strasznie dzielna ! Prowadzisz blog profesjonalnie, zawsze starasz się dawać jak najwięcej rzetelnych informacji, jesteś szczera i widać że się bardzo przykładasz, lubisz swoich oglądaczy i jesteś dla nich kochana, twoja pasja aż bije z ekranu. Jesteś słodka ale ie "przesłodzona" i nikogo nie udajesz. Jesteś urocza, masz śliczne wielkie gały którymi pięknie wywracasz na prawo i lewo 😉
    Nie wiem JAK można Cię hejtować , robią to dziewczyny tylko i wyłącznie z zazdrości , więc każdy hejt traktuj jak komplement że jakaś dziewczyna chciałaby mieć twoje kompetencje, wygląd, talent i popularność ale wie że nigdy nie będzie miała i stąd ta frustracja;)

    Zainspirowałaś mnie i też sobie kupiłam żel pod prysznic zapach czekolada- mięta który polecałaś ( aaah jest boski też najchętniej bym się kąpała co godzinę 🙂

    Trzymam za ciebie mocno kciuki , całusy !
    K.

  7. Jesteś naprawdę świetna! 🙂 Bardzo lubię oglądać twoje filmiki, a czytać bloga jeszcze bardziej. Świetnie piszesz, trzymaj tak dalej. Oczywiście jestem za tym abyś częściej pisała posty. Jednak wiem że masz dużo nauki, zajęcia dodatkowe itp.

    Co do posta całkowicie się z tobą zgadzam, jednak słyszałam że właśnie przez taki system w Ameryce jest bardzo niski poziom nauczania.. Chociaż nie wiem czy to prawda 🙂

  8. Nie zgadzam się z tobą jeśli chodzi o mówienie na j . angielskim tylko i wyłącznie po angielsku , ponieważ niektóre osoby nie łapią języków obcych od tak . Jeśli jest osoba w klasie która ma z tym językiem trudności a reszta mówiła by po angielsku to ta osoba niczego by się nie nauczyła bo nic by nie rozumiała . Więc raczej ,żeby czegoś nauczyć się po angielsku lub innym języku musimy mówić i po naszym ojczystym języku i po tym czego się uczymy żeby coś zrozumieć . Oczywiście to tylko moje zdanie 🙂
    maksymilianablog.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *