Scrap on teeth

Jak to jest mieć ten złom na zębach?
Te pytanie chyba słyszała każda osoba, która ma aparat stały (no może z różnym pojęciem słowa “złom”). Mnie praktycznie nie widzieliście w aparacie chyba, że jakieś moje uśmiechnięte zdjęcie znajdziecie w pierwszym tygodniu założenia bloga, bo wtedy jeszcze moja szczęka cieszyła się wolnością. 
Większość osób twierdzi, że to udręka, inni nie narzekają. Ja podchodzę do tego neutralnie. Jeśli mam mówić Wam szczerze, to na początku naprawdę jest strasznie trudno przyzwyczaić się do obcej istoty w twojej buzi. Poza tym zawsze na początku boli, ale to nie jest straszny ból, że możecie tylko pić. Oprócz picia da się jeszcze miksowane zupki skonsumować 🙂 Są problemy ze zwykłą skórką od chleba czy miękkim owocem, ale tylko na początku. Po tygodniu zapominacie o aparacie i żyjecie sobie jak zawsze wcinając z lodówki wszystko po kolei!
Nie wiecie pewnie jak odbywa się zakładanie aparatu. Przychodzicie do ortodonty, siadacie na fotel i tak siedzicie od 45 minut do ponad godziny (w moim przypadku było to tylko 45 minut, ale z tego co wiem Michela miała zakładany aparat trochę dłużej). Jest to dość irytujące przez tyle czasu siedzieć z otwartą buzią, ale dla prostych zębów czego się nie robi 😉 Pan/i nakleja na każdy ząb zamek, a pod koniec przez wszystkie zamki “przeciąga” drut. Zazwyczaj dostajecie jeszcze kolorowe gumki na te zamki, które np. ja przy każdej wizycie zmieniam (na inny kolor).
Co mogę Wam jeszcze powiedzieć…
Chodzi też taka informacja, że zęby w aparacie stałym trzeba myć po każdym posiłku. Ortodonci tak zalecają, ale jak będziecie myć zęby trzy razy dziennie też przeżyjecie 🙂 
Jeśli macie jeszcze jakieś pytania z przyjemnością odpowiem Wam na nie w komentarzu. Lubicie takie posty tematyczne?

7 myśli na temat “Scrap on teeth

  1. Ja od dłuższego czasu zbieram się na wizytę u ortodonty, bo zęby mam zdrowe, tylko jedynki ułożyły się nie w tę stronę co trzeba 😀 ale szczerze mówiąc trochę się boję.. Twój post nieco mnie uspokoił i może w wakacje w końcu zbiorę się w garść i odwiedzę lekarza ;p
    Zapraszam w wolnej chwili 😉

  2. Ja miałam zakładany w sierpniu 2012 😀 od razu góra dół i siedziałam godzinę i parę minut chyba ;D ale ja mam bez tych kolorowych gumek, bo mam inny. I możliwe że w kwietniu 2014 będę mieć ściągany, czyli taki rok i pół 🙂 ale chyba nie będę chciała go oddać bo się przyzwyczaiłam xD i tak jakby będzie mi się smutno bez niego .. ;( 🙂

  3. A jakie kolory gumek miałaś od samego początku noszenia do teraz? Czy nie miałaś problemów z bólem głowy, czy dziąseł?

    Zapraszam :3
    ZMNIKALATWIEJ.BLOGSPOT.COM

    1. Kolory gumek jak wspomniałam zmieniam co każdą wizytę. Moja pani ortodontka ma magiczne pudełko tych wszystkich kolorowych gumek. Ja miałam okazję nosić jasne i neonowo różowe, fioletowe, niebieskie i miętowe (te polecam najbardziej) 🙂 Nigdy nie bolały mnie dziąsła ani głowa, jedynie zęby przy każdej zmianie druta przez pierwszy dzień trochę bolą, ale do zniesienia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *