Jeans in the greenery

photos by my Dad

W końcu po takim wyczekiwaniu nadeszła wiosna! Co prawda nie ma jeszcze 25 st., ale jest zielono i nie pada. Wykorzystałam wyjście na miejskie występy tym, żeby zrobić kilka zdjęć na bloga. Jestem z nich naprawdę zadowolona! Jakoś ostatnio mam chęci do szerokich uśmiechów z moim złomem na zębach 🙂 Przez to, że mam jasne, niebieskie gumki, ledwo co ten aparat widać, więc ja się z tego cieszę! Jeszcze rok i żadnej obcej istoty na moich ząbkach nie będzie! 
Na cieplejsze popołudnie wybrałam zestaw dżinsowo-beżowy z dodatkiem brązu. Mam jakiś taki niedosyt jeansu i najchętniej jeszcze coś dżinsowego bym sobie kupiła, a marzy mi się sukienka. Tutaj możecie mnie zobaczyć już w wiele razy Wam pokazywanej kurtce i najzwyklejszych rurkach. Spodobały mi się buty mojej mamy, a jedne co w szafie miałam w tych kolorach to elegancka koszula kupiona kilka miesięcy temu w miejskim sklepiku. Przy samym wyjściu zdecydowałam się na upiększenie tej stylizacji brązową wstążką zamiast paska, którego nie miałam czasu szukać. Taki mały dodatek, a jak zmienia pogląd na całość stroju 🙂

kurtka, bransoletki, pierścionek – Stradivarius | dżinsy – Mega | koszula, wstążka – no name | buty – Ryłko | torebka – Avon 
Follow on Bloglovin

9 myśli na temat “Jeans in the greenery

  1. Śliczna koszula i pierścionek. Pytałaś na czym gram w szkole muzycznej, więc gram na gitarze klasycznej i jestem w drugiej klasie cyklu 4-letniego czyli młodzieżowego>:)

    julalula.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *