Die science subjects

Przyszła pora napisać w końcu posta. Nie było mnie trzy dni, a jak na mnie to dużo, ale co poradzę, że albo nie mam pomysłu, ale czasu i tak w kółko. Jestem w trakcie pisania próbnych egzaminów gimnazjalnych dla klas pierwszych. Dzisiaj był j.polski z historią. Nie było tak źle, chociaż niektóre pytania naprawdę po prostu z dalekiego września, jeśli w ogóle (przykład: porządek architektoniczny kolumny greckiej – na pewno wszyscy to wiedzą)!

Zgińcie przedmioty ścisłe! To właśnie z nich jutro piszę egzaminy. Półtora godzinki kochanej matmy i godzinkę jeszcze lepsze chemii, biologii, geografii i fizyki. Najgorsze jest to, że trzeba napisać na maksa fizykę i matematykę, bo ocena wlicza się do końcowej. Szczerze mówiąc to liczę na łut szczęścia, bo raczej wszystkich wzorów związanych z prędkością, ciśnieniem, energią, mocą, itd. nie zapamiętam, więc coś wymyślę 🙂 Niestety na matmie nie będzie siedzieć koło mnie Luna, cóż… trzeba sobie jeszcze powtórzyć trzy zeszyty (aż sama byłam zdziwiona, że tyle zeszytów 60/90 kartkowych wykorzystałam!). Pogoda się psuje, jutro ma być tylko 13 st., a ja chciałam porobić zdjęcia na dworze. Już jest szaro, ale zdecydowałam się na zdjęcia przy oknie, a że szaro to szaro 😉 Trzymajcie za mnie kciuki!

z ostatniego spotkania z Luną xD

5 myśli na temat “Die science subjects

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *