A normal day

Ostatnimi czasami stało się tak, że leżałam w szpitalu. Umierałam tam z nudów. Nie było internetu. Leżąc tam miałam dużo wolnego czasu. Przyszło mi do głowy parę pomysłów na nowe stylizacje, ale na razie wam ich nie pokaże ponieważ muszę leżeć w domku jeszcze przez tydzień. Ciesze się, że już u siebie w swoim cieplutkim łóżeczku. Jak wiadomo jedzenie w szpitalu nie jest dobre, więc jem teraz co wlezie.

Z powodu braku zdjęć dodałam te 😉

13 myśli na temat “A normal day

  1. Hahahhahaha, ty masz pochyloną głowę, a tamta druga prosto trzyma i i tak ma dłuższe od CB, nie próbuj, nie dorównasz jej, choćby pochylając główkę -.-''

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *