Where what to buy?

Wtorek, 5 luty 2013

Jestem lekko zabiegana! Spałam z nadzieję, że mama obudzi mnie równo o 10 tak jak ją o to poprosiłam. Niestety tak to jest, gdy kochana matczyna miłość nie jest do tego zdolna i najlepiej obudziłaby mnie po dwunastej. Dobrze, że mam budzik w głowie i on co prawda spóźniony zadzwonił pół godziny po czasie. Dobrze… bo spóźniłabym się na spotkanie z przyjaciółmi. A jeszcze po warzywa na pomidorową miałam lecieć! Wszystko przeciwko mnie. Jak miałam pójść do “galerii” po 11 to byłam w niej około południa, więc tylko na chwilę wstąpiłam do Rossman’a, a później przed budynek po koleżanki czekają. Uhh… Nie byłam ostatnia! Później chodziłyśmy po sklepach. Noł. Tylko po jednym, ale jak długo! W końcu wyszłyśmy i nadszedł nas bardzo wspaniały pomysł, więc wbijamy do mnie na czekoladę i ręczne prace. Były naprawdę bardzo artystycznie 🙂 Później obiadek, ale kogo to interesuje?! Przecież bez jedzenia nie pisałabym o tym do Was, bez siebie też bym nie pisała. No właśnie. A co mam na sobie oprócz ubrań i duchownych aforyzmów o tym jaka jestem wspaniała i powinnam cieszyć się życiem? Noł. Chodzi mi raczej o kosmetyki, chociaż w moim przypadku post o tym nie byłby za długi…

Tak mnie coś naszło by czasem posty tematyczne zaczynać właśnie takim krótkim dziennikiem z mojego dnia, który w pewnym sensie dąży do głównej treści bądź tematu. Jako, że niestety nie mam dla Was zdjęć to postanowiłam napisać coś o kosmetykach, które codziennie znajdują się na twarzach miliona kobiet – chociaż może nie! Napiszę o kosmetykach dla dziewczyn w moim wieku. Co wy na to? Szczerze mówiąc to nie mam się za bardzo o czym rozpisywać, bo na co dzień jestem w stu procentach naturalna (no make-up!), ale okazjonalnie można sobie na lekki szał pozwolić. Gdzie, co ja kupuję? Zapraszam do małego spisu moich ulubionych/często używanych kosmetyków. 
masło kakaowe Ziaja | lekki krem+puder Under Twenty | nawilżający krem na dzień (pure&natural) Nivea


 korektor Magic Pen Lovely (dzisiejsze najście w Rossman’ie, żeby taki sobie kupić, bo ten drugi jest za “suchy” :)) | korektor clearskin blemish clearing Avon

fruity shine truskawka, pearly shine, vitamin shake malina&żurawina Nivea | balsam do ust Tisane

Kosmetyki okazjonalne:

Super Waterproof Mascara L’ambre | Studio Lash 3D Volumythic Mascara Miss Sporty (drugie dzisiejsze najście)

kredka do oczu Longlasting Essence (nie ma to jak podkradać mamie :))
odżywka do rzęs Kubiss

Używacie może jakiegoś z tych produktów? Lubicie je?
Ps. Jutro najprawdopodobniej nie będzie posta, bo idę na urodziny do pewnego Jasia (nie zmylcie się męskim imieniem, gdyż to dziewczyna ;).

4 myśli na temat “Where what to buy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *