Tea in hand

Od dzisiaj mogę się cieszyć feriami! Przez dwa tygodnie spanie do jedenastej, długie oglądanie filmów, więcej czasu na pisanie postów i w końcu chęci oraz termin na robienie stylizacji, szczególnie na dworze – najpierw niestety muszę wyzdrowieć 🙁 Wczoraj coś mnie złapało i boli mnie teraz gardło. Mam nadzieję, że choroba nie będzie postępować i zaprzestanie tylko na tej jednej gardłowej infekcji.
W dni wolne, chorobowe uwielbiam leniuchować, pić cieplutką herbatkę, a później mieć siłę na jakieś zdjęcia. Myślałam, że dzisiaj nie będzie posta, ale po tym wzięło mnie coś na napisanie o termosach – chyba trochę dziwny wybrałam temat 😉 Moim zdaniem termosy i wszystkiego rodzaju kubki termiczne z zawartością gorącej kawy bądź herbaty, to najlepsze rozwiązanie na zimowe wyjścia. Można również tak jak ja, używać tego w domu ucząc się czy czytając książkę, bez potrzeby co chwilowego biegania i dolewania ciepłej wody.
Moja herbatka z rozgrzewającym sokiem malinowo-żurawinowym

Najzwyklejsze kubki termiczne kupimy już od 20 zł. Te większe i dłużej trzymające ciepło (jak i również z jakimiś filtrami, kafeterią, komorą przeciw popatrzeniom, ze stali nierdzewnej, bla bla bla… :)) są nieco droższe, no ale i zapewne lepsze. Ja korzystam ze zwykłego, który został zakupiony na stacji Orlen, bo moja mama wylosowała tam jakiś kupon i zapłaciła tylko połowę ceny bodajże (15 zł). Dotąd go nie używałam, więc moim jedynym pocieszeniem na zimne dni był zwykły termos. Teraz jednak w stabilnych warunkach (bo niestety w ekstremalnych herbata wypływa) mam co poręcznego ze sobą zabierać.

5 myśli na temat “Tea in hand

  1. a ja właśnie kończę cieszyć się ferami ;c
    Ale życzę wam abyście zapamiętały je najlepiej 😀
    Szczerze mówiąc, od czasu gdy nominowałam was do konkursu na top bloga niezbyt często tu zaglądałam, ale teraz NAPEWNO będę robić to częściej ! 🙂 Cudny blog, i wg. sposób pisania :3

    inesfjeld.blogspot.com
    bardzo dziękuję za miłe słowa w moim poście 🙂
    z tej okazji twój blog zostanie oznaczony w moim poście, zapraszam ^^

    1. Ojejciu dziękuję bardzo za takie miłe słowa, a co do Twojego "pisania" to szczerze mówiąc miałam taki czas, gdzie byłaś moim naj blogiem i po prostu nie mogłam się doczekać Twojego posta. Teraz też tak jest, ale no zaglądam trochę rzadziej, bo Ty piszesz rzadziej posty a no i na bloggerze wciąż przybywa innych blogów i ja już nie wiem gdzie mam patrzeć! ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *