COOOLD!

photos by me (self-timer)

Są takie dni, że pomimo zajęć ja mam naprawdę wielką ochotę, by porobić jakieś zdjęcia. Dzisiaj mnie naszło na sesję przy oknie. Niestety parapet jest z “kamienia” i siadając na nim po prostu przymarzasz, dlatego musiałam się posłużyć słodkim kocykiem z Kubusia Puchatka 🙂 Dodatkowo przez prawie cały czas grzał we mnie grzejnik elektryczny, bo bez niego to w samych spodenkach ani rusz!

Nie chciałam kombinować, dlatego kolorystykę postawiłam na czarno-czerwoną z odrobiną jasnej szarości. Dodatkowo całkowicie zapomniałam o biżuterii, bo stylizacja miała być z turkusową bluzą, ale jakoś tak wyszło, że ją zdjęłam – Wy natomiast postawcie na kreatywność i nałóżcie na palce pierścionki, na nadgarstki bransoletki, a szyja niech będzie obwieszona kolorowymi naszyjnikami (ale może nie przesadzajcie, aż tak bardzo!).
Zawsze chcę dodawać outfit’y, gdzie większość rzeczy wiem gdzie kupiłam, ale tu niestety mam lekką klapę, bo nie znam pochodzenia połowy rzeczy, ale mam nadzieję, że nie umrzecie z tego powodu 😉

bluzka – House | spodenki – Mega | podkolanówki & opaska no name

4 myśli na temat “COOOLD!

  1. Dobra sesja 😀

    ~lipoo – udowadniam, że warto wyjechać, podróżować i się realizować. Fotografuję, latam i odwiedzam Australię. A więcej w "O mnie", na blogu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *