NEW YEAR’S EVE (OUTFIT + SUMMATION)

Przyszło nam żegnać kochany rok 2012, który zapewne dla wielu z Was był jednym z najlepszych lat swojego życia. Ja cóż… Na pewno mogę się do tego odwołać, bo wraz z Michelą założyłyśmy bloga, od którego ostatnio całkowicie się uzależniłam i większość czasu przed komputerem siedzę właśnie tu i piszę, przeglądam, odpowiadam na komentarze. Jest to dla mnie wielka frajda i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez chociażby jednego zaglądnięcia na M&Ostyle.

Przygotowałam dla Was outfit, który totalnie nie był w planie i wpadłam na niego przed dwoma godzinkami, dlatego też wybaczcie te niedopracowanie, a szczególnie moją twarz, ale jakoś nie miałam dzisiaj nastroju do “super słitt” zdjęć 😉 Co to za Sylwester bez cekinów, prawda?! Ja osobiście nie chciałam przesadzić z błyskotkami, więc cekinowe balerinki i góra od sukienki (co na zdjęciach niestety za bardzo nie widać) nadały się idealnie!

sukienka Cubus / rajstopy no name / buty Always

A jakie były moje niezapomniane chwile 2012 roku?
-wycieczka do Warszawy dopiero drugi raz w życiu… (niepublikowane)

– wyjazd w wakacje nad Morze Bałtyckie, nad którym nie byłam jakieś 11 lat (niepublikowane)

– w pewien słoneczny, wakacyjny dzionek spotkanie się z Michelą i hmn… założenie bloga 🙂

– nowa szkoła i nowa, całkowicie szalona klasa!
– rozpoczęcie nauki gry na gitarze
– zainteresowanie się fotografią i modą ♥

Bardzo dziękuję wszystkim, dosłownie wszystkim – mojej rodzinie, przyjaciołom, znajomym i Wam, drogim czytelnikom, że byliście ze mną przez te kilka miesięcy, bo bez Was to i raczej mnie by nie było 🙂 Życzę całemu światu najbardziej szalonego, najbardziej cekinowego, najbardziej wytańczonego, najbardziej pijanego (a może nagazowanego) po picolaku Sylwestra, którego nie zapomnicie przez następne 100 lat!

Ps. WYNIKI KONKURSU NA NAJLEPSZEGO BLOGA JUŻ SĄ!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *