About everything, about anything?

Jako, że nie chcę całego przygotowanego materiału na jutro zmarnować dzisiaj, mam dla Was taki post o wszystkim i o niczym. Czyli nudy 🙂 No… nie do końca, ponieważ już od dawna planuję zrobić videoblog ze szkolnym haulem, a później jak Wam się spodoba to z Miśką coś wykombinujemy i razem nakręcimy. Ale przygotowałam dla Was taki plakacik z zapowiedzią. Podoba się?

A oprócz tego mam pomysł na zrobienie instrukcji z Michelą na make-up, gdyż jedna z naszych czytelniczek podsunęła nam taką myśl. Wolicie instrukcję w zdjęciach czy może film? Czekamy na odpowiedzi w komentarzach i miejmy nadzieję, że Miśka się zgodzi, bo jeszcze jej o tym nie poinformowałam 😉 Musimy się spotkać, mam nadzieję, że w następnym tygodniu, a wtedy “witaj szafo, witaj kosmetyczko!”. A teraz zdjęcie z mojej ostatniej nudy, czyli morski makijażyk robiony na szybko – nie dociągnięte kreski i słaba jakość 🙂

3 myśli na temat “About everything, about anything?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *